Według Faktu, Kaja Śródka panicznie boi się sptokania z Borysem Szycem. Dlatego, po jego rzeczy przyjechali aktora znajomi.
Kolejny szczegół z rostania aktora i projektantki. Tabloid twierdzi, iż Kaja zadzwoniła po znajomych Szyca aby zabrali jego rzeczy z mieszkania. Ponoć Śródka nie ma zamiaru widzieć się z Szycem, dlatego wszelkie sprawy załatwia przez znajomych. Obawia się też, że mogłaby znowu ulec Borysowi, gdyby ten poprosił ją o jeszcze jedną szansę.